Puszysty sernik wiedeński

Puszysty sernik wiedeński
0
(0)

Puszysty sernik wiedeński

Choć Wrocław od świtu jest pogrążony w szarościach i mgłach, spędziłam dziś kilka cudownych godzin w lesie – dziś nie było w nim nikogo! Były za to słońce, grzyby i błogi, niesamowity spokój. Uwielbiam….
Wiecie już, dlaczego mój sernik jest przybrany we wrzosy.

Usiadłam dziś z kilkoma książkami kucharskimi. Szukałam takiego sernika, który będzie dopełnieniem tego dnia. Szukałam – ale w sumie odłożyłam książki i stwierdziłam, że upiekę taki, który najbardziej lubię i który najczęściej piekę, czyli puszysty, delikatniutki, waniliowy w smaku sernik wiedeński. Piekę go zazwyczaj bez bakalii, bo nie lubię ich – zwłaszcza rodzynek – w sernikach. Wyszedł tak pyszny, że rozpłynęłam się dosłownie nad pierwszym kawałkiem 🙂

Składniki (na tortownicę 28 cm lub dużą blachę):
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

  • 1 kg trzykrotnie zmielonego twarogu (może być ser z wiaderka)
  • 10 żółtek
  • 5 białek + szczypta soli
  • 200 g. masła
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 2 budynie waniliowe bez cukru

Dodatkowo:

  • masło do posmarowania tortownicy
  • bułka tarta do oprószenia tortownicy

Ewentualnie:

  • szklanka namoczonych wcześniej rodzynek, kandyzowana skórka pomarańczowa

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieram mikserem z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, po czym ucierając dalej dodaję po jednym żółtku.

Następnie partiami dodaję ser, a porem przesiewam oba budynie i miksuję do połączenia się składników.

Ubijam sztywną pianę z białek i soli, dodaję w 3 porcjach do masy serowej, mieszając wszystko drewnianą łopatką (ewentualnie dodaję bakalie).

Dno tortownicy wykładam papierem; dno i boki natłuszczam masłem i oprószam bułką tartą, wykładam delikatnie masę, wyrównuję powierzchnię sernika i wstawiam tortownicę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C.

Piekę ciasto 80 minut – jest gotowe, gdy góra się pięknie zarumieni a boki odstaną od formy.

Pozostawiam ciasto do ostudzenia, po czym oprószam pudrem.

Uważasz ten przepis za wartościowy?

Kliknij aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen: 0

Brak ocen tego wpisu

Jeśli uważasz ten przepis za wartościowy

udostępnij go w mediach społecznościowych

Napisz, co mogę poprawić

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne:
przewiń do góry