Ciasto marchewkowe z czekoladą i bakaliami

Ciasto marchewkowe z czekoladą i bakaliami
5
(6)

Ciasto marchewkowe z czekoladą i bakaliami

Odmieniłam tradycyjne ciasto marchewkowe – dodałam do niego czekoladę i duuużo bakalii, dzięki czemu jest bardzo bogate w smaku, wilgotne i pyszne.

Składniki (blacha 20 na 30 cm):

  • 350 g obranej marchewki
  • 250 g dojrzałych bananów (waga po obraniu)
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 20 g cukru waniliowego
  • 3 jajka
  • 60 g oleju
  • 250 g mąki pszennej
  • 10 g sody
  • 5 g proszku do pieczenia
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g suszonych moreli
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 10 g cynamonu
  • 5 goździków, startych w moździerzu (lub za pomocą wałka)
  • 100 g gorzkiej czekolady w kropelkach (lub drobno posiekanej)

Polewa:

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 60 g śmietanki 30 % (może być też mleko)

Dodatkowo:

  • olej do posmarowania blachy
  • mąka do posypania blachy
  • kilka posiekanych suszonych moreli do posypania

Przygotowanie:

Marchewkę ścieram na tarce z drobnymi oczkami, przekładam do miski.

Do marchewki dodaję banany – te ścieram na tarce z grubymi oczkami.

Dodaję cukry: trzcinowy i waniliowy, oraz jajka i olej.

Dokładnie wszystko mieszam.

Dodaję mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia, a także cynamon i starte goździki; ponownie dokładnie mieszam.

Na końcu dodaję pokrojone w drobną kostkę: morele i śliwki, oraz żurawinę i czekoladę.

Mieszam dokładnie ciasto, po czym wykładam je do blachy (wcześniej posmarowanej olejem i posypanej mąką), wyrównuję.

Blachę wstawiam do piekarnika nagrzanego fo 180 stopni C (góra-dół, bez termoobiegu) na 60 minut.

Ostudzone ciasto polewam czekoladą rozpuszczoną ze śmietanką (lub mlekiem) i posypuję drobno posiekanymi suszonymi morelami.

Uważasz ten przepis za wartościowy?

Kliknij aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba ocen: 6

Brak ocen tego wpisu

Jeśli uważasz ten przepis za wartościowy

udostępnij go w mediach społecznościowych

Napisz, co mogę poprawić

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

przewiń do góry